Witaj, drogi czytelniku!
Dzisiaj mam zaszczyt i przyjemność powitać Cię na moim nowym blogu z zakresu rozwoju osobistego – „Ogarnij siebie”. Jesteś tutaj, bo doskonale zdajesz sobie sprawę, że czasem musimy się zatrzymać, spojrzeć w głąb siebie i zapytać: „Czy jestem tam, gdzie chcę być? Czy jestem najszczęśliwszą i najwystarczalniejszą wersją siebie?” Jeśli masz takie pytania, to świetnie, bo ja mam dla Ciebie odpowiedzi bazujące na mojej drodze!
Przez ostatnie 9 lat wykorzystałem sporą część swojego życia na eksplorację świata rozwoju osobistego. Przekopałem mnóstwo książek, uczestniczyłem w niezliczonych szkoleniach
i warsztatach, a także zgłębiałem tajniki medytacji i mindfulness. Moja pasja do poznawania samego siebie i doskonalenia własnych umiejętności przerodziła się w coś większego-
w chęć pomocy innym w ich drodze ku szczęśliwej i spełnionej egzystencji.
To właśnie dlatego stworzyłem ten blog. Chcę podzielić się z Tobą moją wiedzą, doświadczeniem, przemyśleniami na temat rozwoju osobistego i drogą, jaką przeszedłem. Będę opisywał różne techniki, metody, ćwiczenia i strategie, które mi pomogły i pomagają
w osiąganiu harmonii i sukcesu w życiu. Będziesz miała/miał także okazję zacząć ćwiczyć – zarówno mentalnie, jak i fizycznie. Uważam, że najwięcej daje mi doświadczanie, dlatego oprócz wpisów zawsze będę dodawał ćwiczenia, które pogłębiają pracę nad sobą. Bo przecież chcemy ogarnąć samych siebie ;-).
Ważne jest jednak pamiętać, że rozwój osobisty to nic innego jak podróż. Czasami ciekawa, czasami denerwująca, raz pod górę, a raz z górki. Dlatego, aby lepiej oddać to, czego możesz się spodziewać na tym blogu, chciałbym użyć metafory podróży. Wyobraź sobie, że drepcesz po krętej ścieżce, która prowadzi do ukrytego skarbu. Wraz z moimi wpisami stajesz się coraz bardziej świadoma/y swojej drogi, zdobywacie nowe narzędzia i inspiracje, które pomogą Ci dotrzeć do celu. Ale pamiętaj, że podróż jest kontynuowana tylko przez tych, którzy mają odwagę podjąć kolejny krok i nie poddają się w obliczu przeszkód. Chciałbym pokazać Ci, że samodoskonalenie to nie tylko modny trend, ale również droga do pełni szczęścia.
Zapraszam Cię więc do dalszego czytania, wykonywania ćwiczeń, do udziału w naszej wspólnej podróży. Razem odkrywajmy potencjał, który drzemie wewnątrz nas, i uczmy się, jak osiągnąć pełnię życia. Niech ten blog stanie się źródłem inspiracji i wsparcia dla naszych wysiłków w „ogarnięciu samych siebie”.
Ruszajmy w drogę!
Jeśli poczułaś/eś chęć, to zrób razem ze mną ćwiczenie.
Dziś skupimy się na otwarciu na kontakt z własnym wnętrzem, swoimi potrzebami i rozwinięciu zdolności do czucia. Aby to osiągnąć, chciałbym Ci zaproponować ćwiczenie, które może Ci pomóc zbliżyć się do siebie i odkryć swoje pragnienia, które często przez natłok spraw odsuwamy na bok.
Usiądź wygodnie i zamknij oczy. Weź kilka głębokich oddechów wdychając powoli przez nos i wydychając przez usta. Skup się na tym, jak powoli i głęboko powietrze wpływa i wypływa. Kiedy wdychasz, wyobraź sobie, że wraz z powietrzem wpływa do Twojego wnętrza energia i spokój. Przyjrzyj się, jaki to ma kolor. Natomiast kiedy wydychasz, wizualizuj, jak odpuszczają wszelkie napięcia, strach czy obawy. Pozwól sobie całkowicie zrelaksować się i oddać temu procesowi. Daj sobie tyle czasu, ile potrzebujesz.
Teraz, gdy Twoje ciało poczuło się bardziej odprężone, zacznij zanurzać się w swoje wnętrze. Zaobserwuj swoje ciało od wewnątrz, zwracając uwagę na wszelkie odczucia, które pojawiają się w ciele. Obserwuj, ale nie analizuj ani nie oceniaj – tylko obserwuj. Zwróć uwagę, czy pojawiają się napięcia, ból, dyskomfort? Czy odczuwasz ciepło, miękkość, przyjemność? Nie oceniaj tych odczuć, po prostu zaakceptuj je takimi, jakie są.
Teraz zwróć swoją uwagę na emocje. Jak się czujesz? Czy jesteś zrelaksowana/y, podekscytowana/y, smutna/y, czy może zestresowana/y? W jaki sposób Twoje emocje wpływają na ciało? Kontynuuj obserwację i pozwól sobie rozpoznać te emocje bez osądzania czy tłumienia ich. Zobacz, co Ci to mówi.
Skup się teraz na odczuwaniu swoich potrzeb. Czego tak naprawdę w tej chwili potrzebujesz? Może to być potrzeba spokoju, bliskości, ruchu czy wyrażenia siebie. Pozwól temu się wyłaniać naturalnie, w swoim tempie, bez zastanawiania się nad nimi. Nie wymuszaj, jeśli to jest już ten moment, samo przyjdzie. Po prostu oddychaj tym i zaakceptuj.
Teraz, chciałbym, abyś skupiła/skupił się na swoim sercu. Wyobraź sobie, że Twoje serce staje się coraz bardziej elastyczne i rozluźnione. Poczuj, jak energia miłości zaczyna się rozprzestrzeniać w Twoim wnętrzu, sprawiając, że stajesz się bardziej otwarta/y na siebie i innych. Zapytaj swojego serca, gdzie chciałoby iść, czego potrzebuje. Nie oczekuj odpowiedzi, pozwól sobie być z tym.
Weź kilka głębokich oddechów i wróć powoli do tu i teraz, otwierając oczy.
Jeśli Twoje ciało dało Ci wyraźne znaki, to super! Pamiętaj, że to dopiero początek naszej wspólnej drogi i z czasem zaczniesz siebie bardziej rozumieć i zauważać sygnały, jakie dostajesz. Nie wymuszaj nic na siłę! Powiem Ci z mojego doświadczenia – im bardziej chciałem, bo przecież „ja muszę już, natychmiast, teraz zobaczyć”, tym mniej zauważałem.
Najtrudniejszym momentem dla mnie było odpuścić to „chciejstwo”. Jak już się to uda, to wtedy zaczyna się prawdziwa zabawa.
Czy odkryłaś/eś coś nowego o sobie? Jakie potrzeby rozpoznałaś/eś? Jak czujesz się po tym ćwiczeniu? Jeśli chcesz, to podziel się w komentarzu.
Pamiętajcie, że kontakt z własnym wnętrzem, rozpoznawanie swoich potrzeb i otwieranie na czucie są kluczowe dla naszego osobistego rozwoju i relacji z innymi. Życzę Wam owocnej pracy nad sobą i odkrywania coraz większej autentyczności i satysfakcji w życiu.
Jeśli masz jakieś pytania, pisz na ogarnijsiebie.pl@gmail.com.
Dziękuję.
Z serdecznymi pozdrowieniami,
Michał
